sobota, 2 kwietnia 2011

sutasz - pierwsza próba

Wróciłam właśnie z Craftshow gdzie miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach sutaszu, który prowadziła Calista. Powiem szczerze, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tej technice, nie widziałam nawet takiej biżuterii. Nie mam pojęcia jak to możliwe, ale tak właśnie było. Do momentu, aż przeczytałam ogłoszenie, że w super promocyjnej cenie ( i faktycznie była bardzo atrakcyjna ) można spróbować swoich sił. Na zajęciach robiłyśmy zawieszkę według pewnych wytycznych prowadzącej. Znalazło się także miejsce na swoje fantazje i w efekcie, każdy egzemplarz wyszedł zupełnie inaczej, mimo że zestaw startowy każdej z nas był taki sam ;) Przedstawiam więc mojego pierwszego sutaszowego krzywulca:

sutasz - moja pierwsza próba :)

No cóż, przyznam że cierpliwość trzeba mieć hehe. I oczy dobre ;) Ale warto spróbować - kiedy dojdzie się do perfekcji wykonanie takiej zawieszki zajmuje ponoć około pół godziny i to w trakcie oglądania telewizji ;) Mam nadzieję, że dotrwam do tego etapu. Zapas sznurków zakupiłam więc pewnie niebawem coś nowego stworzę.


5 komentarzy:

MOLLIK pisze...

piękna zawieszka! ostatnio bacznie przyglądam się sutaszowi z zamiarem spróbowania :))

a udziału w takich warsztatach zazdroszczę ogromnie ;)

marysza pisze...

hehe ja tez dosc niedawno odkrylam sutasze, ale sama sie do nich nie zabieram bo nie mam zielonego pojecia jak;D twoj wyszedl swietnie przypomina mi jakiegos stworka! swietny! ;D

Brises pisze...

O w mordeczkę! Jak mnie to nie kręci specjalnie - to ten na prawdę mi się podoba!

Bajjka pisze...

wooooww, Ankan to jest PRZECUDNE!!!! istne cudeńko!!

Asia-majstruje pisze...

Bardzo fajny wisior!