Jak widać po tytule posta wszystko wraca w końcu do normy :) Tośka macha znowu ogonem, lata jak szalona i wszędzie wpycha swojego wścibskiego pyszczolka. Dziękuję bardzo zza trzymanie kciuków :*
W związku z powyższym informuję, iż wena wróciła :) Wykonałam w ostatnich dniach kilka wpisów art żurnalowych i będę po kolei pokazywała rezultaty jakie udało mi się uzyskać. Na pierwszy ogień cuuudny żurnal znanej wszystkim 2:16. Eliza uraczyła nas niezwykle smaczną kopertą, wypełnioną po brzegi inspirującymi cytatami wyciętymi z gazety z wykorzystaniem których miałyśmy wykonać swój wpis.




















